Rozsiewacz nawozów
fot. www.pixabay.com

W dużym gospodarstwie rozsiewacz nawozów powinien być nie tylko pojemny, ale przede wszystkim dokładny, wydajny i dopasowany do szerokości roboczej pozostałych maszyn. Przy areałach liczonych w dziesiątkach lub setkach hektarów różnice w równomierności wysiewu, czasie napełniania i liczbie przejazdów mogą przekładać się na realne koszty. Dlatego przed zakupem warto spojrzeć nie tylko na pojemność zbiornika, ale również na system dozowania, możliwość pracy z GPS, wagę, sekcje oraz dostępność serwisu.

Jaki rozsiewacz nawozów wybrać?

Wybór powinien zaczynać się od areału oraz rodzaju prowadzonych upraw. Inne wymagania będzie miał właściciel gospodarstwa 40–60 ha, a inne gospodarstwo mające kilkaset hektarów zbóż, kukurydzy czy rzepaku. Przy dużej skali najważniejsze są trzy rzeczy: pojemność, szerokość robocza i precyzja dawkowania.

Na większym gospodarstwie dobrze sprawdzają się rozsiewacze dwutarczowe z elektronicznym sterowaniem dawką. Pozwalają utrzymać zadany wysiew niezależnie od niewielkich zmian prędkości jazdy, a w bardziej zaawansowanych modelach współpracują także z terminalem ISOBUS, GPS i systemami zmiennego dawkowania.

Istotna jest również szerokość robocza. Jeśli opryskiwacz i siewnik pracują na określonym rytmie technologicznym, rozsiewacz powinien być z nim zgodny. Ułatwia to poruszanie się po tych samych ścieżkach technologicznych i ogranicza liczbę dodatkowych przejazdów.

W dużych gospodarstwach warto też zwrócić uwagę na system ważenia. Waga pozwala na bieżąco kontrolować ilość nawozu w zbiorniku i korygować dawkę. Przy nawozach o różnej gęstości i granulacji taka funkcja znacznie ułatwia uzyskanie powtarzalnego efektu.

Jaki rozsiewacz na 50 ha?

Pytanie, jaki rozsiewacz na 50 ha, pojawia się bardzo często, bo jest to areał, przy którym prosty, mały rozsiewacz zaczyna być niewygodny, ale bardzo duża maszyna zaczepiana nie zawsze jest jeszcze uzasadniona ekonomicznie.

Na gospodarstwo około 50 ha zwykle wystarczający będzie nowoczesny rozsiewacz zawieszany o pojemności od około 1500 do 3000 litrów. Wiele zależy jednak od dawek nawozu, odległości pól od gospodarstwa i możliwości transportowych.

Jeżeli pola znajdują się blisko gospodarstwa, większa pojemność nie zawsze będzie niezbędna. Przy daleko położonych działkach dodatkowe 500 czy 1000 litrów może znacznie ograniczyć liczbę przejazdów po nawóz.

Przy 50 ha warto już rozważyć model z wagą, automatycznym sterowaniem dawką i możliwością współpracy z GPS. Nie są to wyłącznie dodatki dla bardzo dużych przedsiębiorstw. Przy kilku sezonach użytkowania mogą ograniczać straty nawozu, zwłaszcza na polach o nieregularnych kształtach.

Pojemność rozsiewacza ma znaczenie większe, niż się wydaje

Duży zbiornik skraca czas przeznaczony na tankowanie, ale jednocześnie zwiększa masę zestawu. Trzeba więc sprawdzić udźwig tylnego podnośnika ciągnika oraz dopuszczalne obciążenie osi.

Rozsiewacz o pojemności 3000 litrów wypełniony nawozem może ważyć kilka ton. Jeśli ciągnik jest zbyt lekki, mogą pojawić się problemy z prowadzeniem, przyczepnością przedniej osi i stabilnością.

W większych gospodarstwach często stosuje się dlatego rozsiewacze zaczepiane. Pozwalają zabrać znacznie więcej nawozu, a część masy przenoszona jest na własne podwozie maszyny.

Trzeba jednak pamiętać, że duży zbiornik ma sens tylko wtedy, gdy jest rzeczywiście wykorzystywany. Jeśli pola są małe i rozproszone, a nawóz dowożony jest bezpośrednio na pole, ogromna pojemność nie zawsze daje dużą przewagę.

Jaki jest ranking najlepszych rozsiewaczy nawozu?

Nie ma jednego obiektywnego rankingu, który wskazywałby najlepszy rozsiewacz dla każdego gospodarstwa. Różne modele są projektowane z myślą o różnych użytkownikach, a cena bardzo mocno rośnie wraz z poziomem automatyzacji.

Wśród marek dobrze znanych na rynku europejskim znajdują się między innymi Amazone, Rauch, Kuhn, Kverneland, Sulky oraz Bogballe. Każdy z tych producentów oferuje zarówno prostsze rozsiewacze zawieszane, jak i bardziej zaawansowane modele przeznaczone do dużych gospodarstw.

W praktyce przy tworzeniu własnego rankingu warto porównywać przede wszystkim:

  • dokładność wysiewu i dostępny zakres szerokości roboczej,
  • możliwość współpracy z GPS, ISOBUS i sekcjami,
  • jakość zabezpieczenia antykorozyjnego, dostępność części oraz lokalnego serwisu.

Nie powinno się wybierać maszyny wyłącznie dlatego, że dany model zajmuje wysokie miejsce w zestawieniu przygotowanym przez sprzedawcę albo producenta. Znacznie ważniejsze jest to, czy rozsiewacz pasuje do konkretnego gospodarstwa i ciągnika.

System sekcji pozwala ograniczać nakładanie nawozu

Przy dużych polach o nieregularnym kształcie bardzo ważne staje się automatyczne sterowanie sekcjami. System może ograniczać wysiew w miejscach, które zostały już wcześniej pokryte nawozem.

Bez takiego rozwiązania na klinach i uwrociach często dochodzi do podwójnego nawożenia. Przy drogich nawozach oznacza to nie tylko straty finansowe, ale także ryzyko przenawożenia roślin.

Nowoczesne rozsiewacze potrafią zmieniać obraz wysiewu po lewej i prawej stronie, a bardziej zaawansowane konstrukcje dzielą szerokość roboczą na wiele wirtualnych sekcji.

Im bardziej skomplikowany kształt pól, tym większe korzyści może przynieść takie rozwiązanie.

GPS i ISOBUS w rozsiewaczu nawozów

W dużym gospodarstwie warto rozważyć model kompatybilny z ISOBUS. Dzięki temu można sterować rozsiewaczem przez terminal ciągnika bez konieczności montowania osobnego sterownika.

Jeszcze większe możliwości daje połączenie z GPS. System może automatycznie włączać i wyłączać wysiew na uwrociach, ograniczać nakładki i prowadzić maszynę zgodnie z wcześniej zaplanowanymi ścieżkami.

Przy mapach aplikacyjnych możliwe jest również zmienne dawkowanie. Rozsiewacz dostosowuje wtedy ilość nawozu do konkretnego miejsca na polu.

Nie każde gospodarstwo potrzebuje od razu pełnego zestawu funkcji rolnictwa precyzyjnego. Dobrze jednak kupić maszynę, którą można później rozbudować, szczególnie jeśli ma pracować przez wiele lat.

Jakie ustawienia rozsiewacza nawozu powinienem wybrać?

Na pytanie, jakie ustawienia rozsiewacza nawozu powinienem wybrać, nie da się odpowiedzieć jedną wartością. Ustawienie zależy od konkretnego nawozu, jego granulacji, gęstości, zakładanej dawki, prędkości jazdy i szerokości roboczej.

Najważniejszym źródłem informacji powinna być tabela wysiewu przygotowana przez producenta rozsiewacza. W wielu nowoczesnych maszynach można skorzystać także z aplikacji, w której wybiera się nawóz i otrzymuje zalecenia dotyczące ustawienia łopatek, punktu podawania oraz prędkości tarcz.

Nie należy kopiować ustawień z innego gospodarstwa tylko dlatego, że używany jest ten sam nawóz. Nawet produkty o tej samej nazwie mogą różnić się granulacją i wilgotnością w zależności od partii.

Dobrym rozwiązaniem jest także wykonanie próby kręconej lub kontroli wysiewu zgodnie z instrukcją producenta. Przy dużym areale kilka procent błędu w dawce może oznaczać setki kilogramów nawozu różnicy.

Dlaczego jakość granulatu wpływa na wysiew?

Rozsiewacz dwutarczowy opiera się na wyrzucaniu granul nawozu na określoną odległość. Jeśli granule są nierówne, pokruszone albo bardzo lekkie, rozkład nawozu może być mniej równomierny.

Dlatego przed rozpoczęciem pracy warto sprawdzić jakość nawozu. Duża ilość pyłu i drobnych cząstek może pogorszyć szerokość i równomierność wysiewu.

W profesjonalnych gospodarstwach stosuje się także testy rozkładu poprzecznego przy użyciu specjalnych kuwet. Pozwalają sprawdzić, czy nawóz jest równomiernie rozprowadzany na całej szerokości roboczej.

To szczególnie ważne przy szerokościach 30, 36 metrów i większych, gdzie niewielkie różnice w trajektorii granul mogą mocniej wpływać na końcowy efekt.

Rozsiew graniczny jest ważny przy drogich nawozach

Praca przy granicy pola wymaga innego ustawienia niż jazda w jego środku. Bez odpowiedniego systemu część nawozu może trafiać na drogę, rów albo sąsiednią działkę.

Wiele nowoczesnych rozsiewaczy posiada specjalne systemy wysiewu granicznego. Mogą one zmieniać prędkość tarczy, punkt podawania nawozu albo ograniczać jego zasięg po jednej stronie.

W dużym gospodarstwie warto sprawdzić, czy taki system jest sterowany z kabiny. Ręczne przestawianie elementów przy każdym dojeździe do granicy jest możliwe, ale przy dużej liczbie pól szybko staje się uciążliwe.

Dobre ustawienie wysiewu granicznego ogranicza straty nawozu i pomaga utrzymać równomierną dawkę wzdłuż krawędzi pola.

Rozsiewacz zawieszany czy zaczepiany?

Rozsiewacz zawieszany jest prostszy, tańszy i bardzo zwrotny. Dobrze sprawdza się na mniejszych polach oraz w gospodarstwach, w których nawóz można szybko uzupełniać.

Przy większych areałach przewagę zaczyna mieć wersja zaczepiana. Zbiornik może pomieścić kilka ton nawozu, co znacznie wydłuża czas pracy bez postoju.

Zaczepiany rozsiewacz wymaga jednak większej przestrzeni na uwrociach, jest droższy i bardziej rozbudowany. Trzeba również uwzględnić jego masę podczas transportu po drogach publicznych.

Nie ma więc jednej granicy areału, po której przekroczeniu obowiązkowo trzeba przejść na maszynę zaczepianą. Decydują również struktura pól, dawki nawozu i organizacja logistyki.

Na co należy zwrócić uwagę przy zakupie używanego rozsiewacza?

W używanej maszynie szczególnie dokładnie trzeba obejrzeć elementy mające kontakt z nawozem. Granulowane nawozy są agresywne dla metalu, dlatego niewłaściwe mycie i konserwacja mogą szybko prowadzić do korozji.

Trzeba sprawdzić stan zbiornika, ramy, tarcz, łopatek i mechanizmu dozującego. Zużyte łopatki mogą pogarszać równomierność wysiewu nawet wtedy, gdy na pierwszy rzut oka wyglądają poprawnie.

W modelach wyposażonych w wagę i elektronikę warto przetestować czujniki oraz terminal. Naprawa rozbudowanego systemu sterowania może być kosztowna.

Dobrze też sprawdzić dostępność części do konkretnej generacji rozsiewacza. Bardzo tania starsza maszyna może szybko przestać być okazją, jeśli najważniejsze podzespoły są trudno dostępne.

Ile warto wydać na rozsiewacz do dużego gospodarstwa?

Cena powinna być oceniana w odniesieniu do liczby hektarów, które maszyna obsłuży w ciągu roku. Im większy areał, tym łatwiej uzasadnić dopłatę do automatycznego sterowania sekcjami, wagi czy GPS.

Przy niewielkim gospodarstwie różnica pomiędzy prostym a zaawansowanym rozsiewaczem może zwracać się bardzo długo. Przy kilkuset hektarach nawet niewielkie ograniczenie nakładek i dokładniejsze dawkowanie może oznaczać znaczące oszczędności nawozu w każdym sezonie.

Warto więc liczyć nie tylko koszt zakupu, ale też koszt użytkowania przez kilka lat. Do analizy powinny wejść serwis, części eksploatacyjne, elektronika oraz przewidywana wartość odsprzedaży. Najtańsza maszyna nie zawsze będzie więc najtańsza w całym okresie użytkowania.

Jaki rozsiewacz sprawdzi się w dużym gospodarstwie?

Na większym areale najlepiej sprawdzi się maszyna, która łączy dużą pojemność z precyzyjnym dozowaniem i możliwością automatyzacji pracy. W gospodarstwie około 50 ha może to być dobrze wyposażony rozsiewacz zawieszany, natomiast przy kilkuset hektarach warto już poważnie rozważyć większą konstrukcję zawieszaną albo zaczepianą.

Ważniejsze od samej marki są możliwości maszyny i dostępność serwisu. System ważenia, GPS, ISOBUS, kontrola sekcji i dobry wysiew graniczny mogą przynieść znacznie więcej korzyści niż największy zbiornik dostępny w katalogu.

Przed zakupem najlepiej porównać kilka modeli na podstawie własnych pól, szerokości ścieżek technologicznych, ciągników i stosowanych nawozów. Rozsiewacz będzie pracował w gospodarstwie przez wiele sezonów, dlatego dobrze dobrana maszyna powinna nie tylko szybko rozsiewać nawóz, ale również robić to możliwie równo i powtarzalnie.

Źródło: www.agromechanika.net.pl