oprysk rzepaku
fot. www.agromechanika.net.pl

Rzepak ozimy należy do najbardziej wymagających upraw pod względem ochrony fungicydowej. Wiosną rolnicy często zastanawiają się, kiedy wykonać najważniejszy zabieg przeciwko chorobom grzybowym i czy opóźnienie oprysku może wpłynąć na wysokość plonu. Największe znaczenie ma ochrona w czasie kwitnienia, czyli popularny zabieg „na płatek”. To właśnie wtedy rośliny są najbardziej narażone na infekcję zgnilizną twardzikową i czernią krzyżowych. Dobrze dobrany termin oprysku może zdecydować o opłacalności całej plantacji.

Dlaczego zabieg „na płatek” jest tak ważny?

Ochrona fungicydowa rzepaku w czasie kwitnienia ma przede wszystkim ograniczyć rozwój zgnilizny twardzikowej. Choroba ta potrafi powodować bardzo duże straty, szczególnie w latach wilgotnych i ciepłych. Patogen infekuje roślinę najczęściej przez opadające płatki kwiatowe, które przyklejają się do liści i rozgałęzień łodyg. W miejscu kontaktu rozwija się grzybnia, która później poraża całą roślinę.

Drugim zagrożeniem jest czerń krzyżowych. Choroba pojawia się zwykle pod koniec kwitnienia i podczas dojrzewania łuszczyn. Powoduje przedwczesne zamieranie części roślin, pogorszenie jakości nasion i większe osypywanie się łuszczyn przed zbiorem.

W praktyce jeden dobrze wykonany zabieg w okresie kwitnienia pozwala ograniczyć obie choroby jednocześnie.

Kiedy pryskamy rzepak od grzyba?

Najważniejszy termin przypada na fazę kwitnienia rzepaku, określaną jako T2 lub T3. Rolnicy najczęściej mówią o oprysku „na płatek”. Zabieg wykonuje się zwykle wtedy, gdy:

  • około 20–50% kwiatów na głównym pędzie jest otwartych,
  • pierwsze płatki zaczynają opadać,
  • łan jest jeszcze żółty, ale część płatków znajduje się już na liściach.

To moment, w którym ryzyko infekcji gwałtownie rośnie. Zbyt wczesny oprysk może nie zapewnić skutecznej ochrony przez cały okres największego zagrożenia. Z kolei zbyt późny zabieg często nie zatrzymuje już infekcji.

W większości regionów Polski termin przypada od końca kwietnia do drugiej połowy maja, ale dokładna data zależy od przebiegu pogody, odmiany i terminu siewu.

Jakie warunki pogodowe sprzyjają infekcji?

Zgnilizna twardzikowa rozwija się szczególnie intensywnie podczas wilgotnej pogody. Duże znaczenie mają:

  • częste opady deszczu,
  • wysoka wilgotność powietrza,
  • temperatura około 15–20°C,
  • gęsty łan utrzymujący długo wilgoć.

Największe zagrożenie pojawia się wtedy, gdy po opadaniu płatków przez kilka dni utrzymuje się wilgotna pogoda. W takich warunkach zarodniki grzyba szybko kiełkują i infekują rośliny.

Jeżeli w czasie kwitnienia jest sucho i chłodno, presja chorób zwykle jest mniejsza, ale całkowita rezygnacja z zabiegu nadal wiąże się z ryzykiem. W wielu gospodarstwach fungicyd „na płatek” traktowany jest jako standardowy element technologii produkcji.

Jak rozpoznać zgniliznę twardzikową?

Pierwsze objawy często pojawiają się dopiero kilka tygodni po infekcji. Na łodygach widoczne są jasne, szare plamy, które z czasem się powiększają. Wewnątrz łodygi rozwija się biały nalot grzybni, a później czarne przetrwalniki przypominające grudki ziemi.

Porażone rośliny wcześniej dojrzewają i łatwo się łamią. Przy silnym porażeniu straty plonu mogą być bardzo wysokie.

Czerń krzyżowych atakuje również łuszczyny

W okresie dojrzewania rzepaku dużym problemem bywa także czerń krzyżowych. Choroba powoduje powstawanie ciemnych plam na łuszczynach i liściach. Silnie porażone łuszczyny szybciej pękają, co zwiększa osypywanie nasion.

Patogen szczególnie łatwo rozwija się po deszczowej pogodzie pod koniec kwitnienia. Dlatego fungicyd stosowany „na płatek” często ogranicza również późniejsze problemy z łuszczynami.

Jakie substancje stosuje się podczas kwitnienia?

W ochronie rzepaku przed chorobami grzybowymi najczęściej wykorzystuje się fungicydy zawierające substancje z grup:

  • triazoli,
  • strobiluryn,
  • SDHI.

W praktyce wielu rolników wybiera preparaty wieloskładnikowe, ponieważ zapewniają szersze działanie i dłuższą ochronę. Dobór środka powinien zależeć od:

  • presji chorób,
  • przebiegu pogody,
  • gęstości łanu,
  • historii pola,
  • wcześniejszego występowania zgnilizny.

Na plantacjach prowadzonych intensywnie często stosuje się rozwiązania zapewniające jednocześnie ochronę fungicydową i lepszą zdrowotność łuszczyn aż do zbioru.

Czy można łączyć fungicyd z insektycydem?

W czasie kwitnienia rzepaku często pojawiają się również szkodniki, zwłaszcza chowacz podobnik i pryszczarek kapustnik. Wielu rolników decyduje się więc na połączenie fungicydu z insektycydem w jednym przejeździe.

Trzeba jednak zachować szczególną ostrożność ze względu na owady zapylające. Opryski należy wykonywać wieczorem, po zakończeniu oblotu pszczół. Warto także sprawdzić etykietę środka i przestrzegać zasad bezpieczeństwa.

Nie każdy preparat nadaje się do mieszania. Przed wykonaniem zabiegu trzeba upewnić się, że mieszanina jest bezpieczna dla roślin i skuteczna.

Ile może kosztować spóźnienie z opryskiem?

Zbyt późny zabieg fungicydowy może oznaczać wyraźny spadek plonu. W latach o dużej presji zgnilizny twardzikowej straty mogą sięgać nawet kilkunastu lub kilkudziesięciu procent. Problem pojawia się szczególnie tam, gdzie rzepak wraca często na to samo pole.

Warto pamiętać, że infekcja następuje wcześniej niż pojawiają się objawy. Gdy na łodygach widoczne są już charakterystyczne plamy, skuteczna ochrona jest zwykle spóźniona.

Dlatego doświadczeni plantatorzy obserwują rozwój kwitnienia praktycznie codziennie i nie czekają, aż większość płatków opadnie na ziemię.

Czy każdy rzepak wymaga zabiegu w kwitnieniu?

W zdecydowanej większości przypadków tak. Nawet przy umiarkowanej presji chorób zabieg „na płatek” jest jednym z podstawowych elementów ochrony plantacji. Szczególnie ważny staje się wtedy, gdy:

  • rzepak uprawiany jest często w zmianowaniu,
  • łan jest gęsty i wysoki,
  • wiosna jest wilgotna,
  • pole ma historię zgnilizny twardzikowej,
  • stosowane jest intensywne nawożenie azotowe.

Rezygnacja z oprysku bywa mniej ryzykowna jedynie podczas bardzo suchej pogody i niewielkiego zagrożenia infekcją. Nawet wtedy wielu rolników decyduje się na ochronę profilaktyczną.

O czym pamiętać przed wyjazdem w pole?

Skuteczność zabiegu zależy nie tylko od terminu, ale także od techniki oprysku. W czasie kwitnienia ważne jest dokładne pokrycie roślin cieczą roboczą. Pomagają w tym:

  • odpowiednio dobrane rozpylacze,
  • właściwe ciśnienie robocze,
  • umiarkowana prędkość jazdy,
  • większa ilość wody niż przy standardowych zabiegach.

Oprysk najlepiej wykonywać przy niewielkim wietrze i umiarkowanej temperaturze. Zbyt wysoka temperatura oraz silne słońce mogą obniżać skuteczność preparatu.

Dobrze wykonany zabieg „na płatek” to jeden z najważniejszych momentów w ochronie rzepaku. Właściwy termin często decyduje o tym, czy plantacja utrzyma wysoki potencjał plonowania aż do żniw.

Źródło: www.agromechanika.net.pl