Budżet około 20 tys. zł nie pozwala zwykle na zakup nowoczesnej, kilkuletniej prasy rolującej, ale nadal można znaleźć używaną maszynę nadającą się do pracy w mniejszym lub średnim gospodarstwie. W tym przedziale cenowym najważniejsze jest jednak nie logo na osłonie, lecz rzeczywisty stan techniczny. Tańsza prasa wymagająca natychmiastowej wymiany łożysk, łańcuchów, rolek czy elementów podbieracza może szybko okazać się droższa od zadbanego egzemplarza kosztującego kilka tysięcy złotych więcej.
Jaka prasa rolująca do 20 tys.?
Przy takim budżecie najlepiej nastawić się na starszą prasę używaną o stosunkowo prostej konstrukcji. Na rynku wtórnym można spotkać między innymi maszyny marek Sipma, Welger, Claas, Krone, Deutz-Fahr czy John Deere. Konkretna cena zależy jednak przede wszystkim od rocznika, wyposażenia, stopnia zużycia oraz tego, czy maszyna była na bieżąco serwisowana.
W gospodarstwie wykonującym głównie bele ze słomy i siana dobrym wyborem może być prosta prasa stałokomorowa. Taka konstrukcja jest zwykle łatwiejsza do naprawy, a części eksploatacyjne do popularnych modeli są szeroko dostępne. Przy sianokiszonce większego znaczenia nabierają natomiast jakość zgniotu, sprawność układu podawania materiału i możliwość szybkiego formowania zwartej beli.
W cenie do 20 tys. zł trzeba liczyć się z tym, że większość dostępnych maszyn będzie miała za sobą wiele sezonów pracy. Nie należy więc kupować prasy wyłącznie dlatego, że wygląda dobrze po świeżym malowaniu. Znacznie ważniejsze są luzy na łożyskach, stan łańcuchów, rolek, pasów lub listew oraz podbieracza.
Warto też od razu określić, ile bel rocznie ma wykonywać maszyna. Inne wymagania będzie miało gospodarstwo produkujące 200 bel słomy w sezonie, a inne takie, w którym prasa każdego roku wykona kilka tysięcy bel sianokiszonki.
Jakie są rodzaje pras rolujących?
Podstawowy podział obejmuje prasy stałokomorowe i zmiennokomorowe. Różnica dotyczy konstrukcji komory prasowania oraz sposobu formowania beli.
Prasa stałokomorowa tworzy bele o z góry określonej średnicy wynikającej z wielkości komory. W starszych maszynach spotyka się komory walcowe, łańcuchowo-listwowe oraz rozwiązania łączące różne systemy. Maszyny tego typu są popularne ze względu na prostszą konstrukcję oraz stosunkowo łatwą obsługę.
W prasie zmiennokomorowej średnicę beli można zazwyczaj regulować w pewnym zakresie. Do formowania wykorzystuje się najczęściej pasy. Materiał jest zagęszczany już od początku powstawania beli, dzięki czemu można uzyskać równomierny zgniot.
Przy budżecie 20 tys. zł częściej opłaca się zainteresować prostą prasą stałokomorową. Starsza prasa pasowa może wyglądać atrakcyjnie pod względem możliwości, ale zużyte pasy, spinki, łożyska czy elementy napinające mogą znacząco podnieść koszty przygotowania maszyny do sezonu.
Osobno trzeba zwrócić uwagę na system wiązania. Starsze prasy mogą owijać belę sznurkiem, natomiast nowsze często mają także możliwość stosowania siatki. Siatka skraca czas zamykania beli i ułatwia uzyskanie równej powierzchni, ale sprawny aparat owijający jest kolejnym elementem, który trzeba dokładnie skontrolować przed zakupem.
Prasa walcowa czy łańcuchowa?
Oba rozwiązania mają swoich zwolenników i oba mogą dobrze pracować, jeśli maszyna jest utrzymana w odpowiednim stanie. Przy zakupie starszego egzemplarza różnice konstrukcyjne mogą jednak znacząco wpływać na późniejsze koszty.
Prasa walcowa wykorzystuje zestaw metalowych walców obracających formowaną belę. Takie rozwiązanie jest chętnie wybierane do sianokiszonki, ponieważ umożliwia uzyskanie zwartej beli. Problemem w mocno wyeksploatowanej maszynie mogą być jednak zużyte łożyska, powierzchnie walców oraz elementy ich napędu.
W konstrukcji łańcuchowo-listwowej materiał obracany jest przez listwy połączone z łańcuchami. Mechanizm jest stosunkowo prosty, ale przed zakupem należy bardzo dokładnie sprawdzić wyciągnięcie łańcuchów, zużycie kół zębatych oraz stan listew.
Nie ma jednej odpowiedzi, że zawsze lepsza będzie prasa walcowa albo zawsze łańcuchowa. Przy maszynach kosztujących około 20 tys. zł zdecydowanie ważniejsze od samego systemu jest to, ile pracy i pieniędzy trzeba będzie włożyć w konkretny egzemplarz.
Jakie są najlepsze prasy rolujące?
Wśród starszych pras dużym zainteresowaniem cieszą się modele producentów, których maszyny od wielu lat pracują w polskich gospodarstwach. Popularność ma praktyczne znaczenie, ponieważ łatwiej znaleźć części, używane podzespoły oraz mechanika znającego daną konstrukcję.
W niższym przedziale cenowym często brane są pod uwagę starsze prasy Sipma. Ich zaletą jest prosta budowa i dobra dostępność części. W przypadku zadbanego egzemplarza może to być rozsądna propozycja dla gospodarstwa, które nie wykonuje bardzo dużej liczby bel.
Warto przyjrzeć się również starszym prasom Welger. Modele tej marki przez lata zdobyły dobrą opinię ze względu na solidną konstrukcję i skuteczne formowanie bel. Trzeba jednak pamiętać, że wiele dostępnych obecnie egzemplarzy ma za sobą intensywną pracę, dlatego stan konkretnej maszyny jest ważniejszy od opinii o całej serii.
Na rynku wtórnym można znaleźć również starsze prasy Claas Rollant, Krone, Deutz-Fahr czy John Deere. Niektóre z nich są bardzo trwałe, ale naprawa bardziej skomplikowanego zespołu może być droższa niż w prostej krajowej konstrukcji.
Najlepszą prasą do 20 tys. zł będzie więc niekoniecznie najbardziej renomowany model, lecz egzemplarz w dobrym stanie, bez poważnych luzów, z działającym aparatem wiążącym i sprawnym podbieraczem.
Na co należy zwrócić uwagę przy oględzinach używanej prasy?
Pierwsze oględziny warto rozpocząć od podbieracza. Palce nie powinny być masowo połamane lub powyginane, a cały mechanizm powinien pracować bez nadmiernych luzów. Zużycie w tej części może świadczyć o bardzo intensywnej eksploatacji.
Kolejnym elementem jest układ napędowy. Należy sprawdzić łańcuchy, koła zębate, napinacze i przekładnie. Mocno wydłużony łańcuch pracujący na zużytych kołach to zapowiedź kolejnych wydatków. Samo założenie nowego łańcucha na zużyte koło zębate często nie rozwiązuje problemu na długo.
Trzeba również obejrzeć wszystkie dostępne łożyska i miejsca ich mocowania. Wycieki smaru, ślady przegrzania, nietypowe odgłosy oraz wyczuwalne luzy mogą świadczyć o konieczności wymiany.
W prasach pasowych trzeba dokładnie obejrzeć pasy. Pęknięcia, rozwarstwienia, liczne naprawy i mocno zużyte spinki mogą oznaczać znaczny koszt jeszcze przed rozpoczęciem pracy.
Nie wolno pomijać hydrauliki. Przewody powinny być szczelne, siłowniki nie mogą mieć dużych wycieków, a klapa powinna prawidłowo się otwierać i zamykać.
Najlepiej zobaczyć prasę podczas pracy
Oględziny maszyny stojącej na placu pozwalają wykryć część problemów, ale dopiero próba w polu pokazuje, jak prasa zachowuje się pod obciążeniem. Jeśli istnieje taka możliwość, warto poprosić sprzedającego o wykonanie kilku bel.
Podczas pracy można sprawdzić, czy materiał jest równomiernie pobierany, czy komora poprawnie obraca belę oraz czy nie pojawiają się niepokojące stuki i zgrzyty. Widać również, czy aparat wiążący lub owijający działa prawidłowo.
Gotową belę należy obejrzeć z każdej strony. Powinna być stosunkowo równa i prawidłowo związana. Wyraźnie luźny środek, nierówne boki albo problemy z owinięciem mogą wynikać z ustawień, ale również ze zużycia podzespołów.
Próba pozwala też ocenić pracę ciągnika z konkretną maszyną. To szczególnie istotne, jeśli gospodarstwo dysponuje ciągnikiem o ograniczonej mocy.
Ile mocy potrzebuje prasa rolująca?
Zapotrzebowanie na moc zależy od konstrukcji prasy, rodzaju zbieranego materiału, stopnia zgniotu oraz warunków pracy. Proste starsze modele mogą współpracować z ciągnikami o mocy około 50–70 KM, natomiast cięższe i bardziej wydajne maszyny wymagają większego zapasu.
Nie warto dobierać zestawu dokładnie na granicy możliwości ciągnika. Przy suchej słomie prasa może pracować bez większego problemu, a podczas zbioru ciężkiej sianokiszonki zapotrzebowanie na moc i przyczepność wyraźnie wzrośnie.
Trzeba również zwrócić uwagę na masę prasy oraz teren gospodarstwa. Na pagórkowatych polach zbyt lekki ciągnik może mieć problem z bezpiecznym prowadzeniem ciężkiej maszyny i pełnej beli.
Przed zakupem konkretnego modelu najlepiej sprawdzić zalecenia producenta dotyczące minimalnej mocy ciągnika oraz rodzaju wałka WOM.
Czy warto kupować bardzo tanią prasę?
Maszyna oferowana za 10–12 tys. zł może wyglądać jak okazja, ale po wykonaniu pełnego remontu koszt zakupu może wzrosnąć o znaczną część początkowej ceny. Szczególnie kosztowne bywają naprawy wymagające jednoczesnej wymiany wielu łożysk, łańcuchów, kół zębatych i elementów komory.
Jeżeli budżet wynosi 20 tys. zł, rozsądnie jest pozostawić kilka tysięcy złotych rezerwy na przygotowanie sprzętu do pierwszego sezonu. Nawet zadbana używana prasa może wymagać wymiany oleju w przekładni, smarowania, nowych palców podbieracza czy drobnych elementów napędu.
Lepiej kupić prostszą maszynę za 16–18 tys. zł i mieć środki na serwis niż przeznaczyć cały budżet na bardziej rozbudowany egzemplarz, którego naprawa przekroczy możliwości finansowe gospodarstwa.
Dużą zaletą jest dokumentacja serwisowa albo przynajmniej możliwość rozmowy z właścicielem, który faktycznie pracował daną prasą. Informacja o tym, co było wymieniane i ile bel rocznie wykonywano, może być bardziej wartościowa niż świeża warstwa lakieru.
Czy prasa za 20 tys. zł wystarczy do własnego gospodarstwa?
Do niewielkiego gospodarstwa wykonującego kilkaset bel rocznie starsza, sprawna maszyna może być całkowicie wystarczająca. Nie zawsze istnieje ekonomiczne uzasadnienie zakupu nowoczesnej prasy za kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych, jeśli będzie ona pracowała tylko przez kilka dni w roku.
Ważne jest natomiast dopasowanie jej do rodzaju zbieranego materiału. Maszyna kupowana głównie do słomy nie musi mieć takiego samego wyposażenia jak prasa intensywnie wykorzystywana przy sianokiszonce.
Przed zakupem warto również sprawdzić dostępność części do wybranego modelu. Dotyczy to szczególnie starszych maszyn sprowadzanych z zagranicy. Niska cena zakupu przestaje być zaletą, jeśli na zwykłe łożysko, element aparatu wiążącego czy nietypowe koło zębate trzeba długo czekać.
Przy budżecie do 20 tys. zł najlepiej szukać możliwie prostej i popularnej konstrukcji w dobrym stanie technicznym. Zadbaną Sipmę, Welgera, starszego Claasa, Krone czy inną popularną prasę warto rozpatrywać przede wszystkim przez pryzmat zużycia podzespołów. W tej grupie cenowej stan konkretnego egzemplarza ma zwykle większe znaczenie niż rocznik i nazwa producenta.
Źródło: www.agromechanika.net.pl








