Francuscy rolnicy zdecydowali się na nietypową formę protestu. W departamencie Cher, w środkowej części kraju, ustawiono 400 żółtych krzyży symbolizujących gospodarstwa rolne zagrożone likwidacją. W ten sposób producenci rolni zwracają uwagę na pogarszającą się sytuację ekonomiczną, skutki suszy oraz rosnącą niepewność dotyczącą przyszłości francuskiego rolnictwa.
400 żółtych krzyży symbolem zagrożonych gospodarstw
Za akcją stoi organizacja Coordination Rurale du Cher (CR18), reprezentująca rolników z departamentu Cher. Ustawione przez nią krzyże mają przypominać o 400 gospodarstwach, których dalsze funkcjonowanie jest zagrożone. Żółty kolor nie został wybrany przypadkowo, ponieważ jest charakterystycznym symbolem związku rolniczego Coordination Rurale.
Organizatorzy podkreślają, że likwidacja gospodarstwa oznacza znacznie więcej niż zakończenie działalności gospodarczej. To również utrata miejsc pracy, wieloletniego doświadczenia oraz wiedzy przekazywanej między kolejnymi pokoleniami rolników. W opublikowanym na Facebooku komunikacie zwrócili uwagę na rodziny, których przyszłość zależy od możliwości dalszego prowadzenia produkcji rolnej.
Krzyże pojawiały się już wcześniej podczas francuskich protestów rolniczych. Tym razem ich liczba ma obrazować skalę zagrożenia, z jakim mierzą się gospodarstwa w jednym z rolniczych regionów kraju.
Susza i upały pogłębiły problemy francuskiego rolnictwa
Sytuację producentów rolnych dodatkowo skomplikowały warunki pogodowe panujące latem 2026 roku. Długotrwałe okresy wysokich temperatur oraz niedobory opadów negatywnie wpłynęły na plony, a w gospodarstwach utrzymujących zwierzęta pojawiły się również problemy z dostępnością pasz.
Skutki suszy nałożyły się na trudności, które francuskie rolnictwo odczuwa już od wielu lat. Wahania dochodów, rosnące koszty prowadzenia produkcji oraz konieczność dostosowywania gospodarstw do zmieniających się przepisów ograniczają ich możliwości finansowe. Coraz większym wyzwaniem stają się również ekstremalne zjawiska pogodowe, utrudniające planowanie kolejnych sezonów.
W odpowiedzi na trudną sytuację części producentów francuskie władze podejmują działania obejmujące między innymi rekompensaty finansowe oraz rozwiązania podatkowe. Nie eliminują one jednak problemów strukturalnych, z którymi mierzy się sektor rolny.
We Francji zniknęły setki tysięcy gospodarstw rolnych
Długoterminowe zmiany we francuskim rolnictwie dobrze obrazują dane dotyczące liczby gospodarstw. W 1970 roku funkcjonowało ich około 1,6 mln, natomiast w 2020 roku było to już niespełna 390 tys. co oznacza, że w ciągu pięciu dekad liczba gospodarstw zmniejszyła się o około trzy czwarte.
Według przywoływanych danych za 2023 rok liczba aktywnych gospodarstw spadła do około 350 tys. Przy interpretacji tych statystyk należy jednak uwzględnić różnice w sposobie klasyfikowania działalności rolniczej, między innymi w odniesieniu do gospodarstw prowadzonych przez starszych rolników.
Zmniejszająca się liczba gospodarstw nie oznacza przy tym proporcjonalnego ograniczenia produkcji rolnej. We Francji, podobnie jak w wielu innych państwach europejskich, następowała koncentracja ziemi i powiększanie istniejących gospodarstw. Część gruntów należących wcześniej do mniejszych producentów przejmowały większe podmioty.
Jednym z najpoważniejszych wyzwań pozostaje sukcesja. Właściciele gospodarstw zbliżający się do wieku emerytalnego nie zawsze mają następców zainteresowanych kontynuowaniem działalności. W rezultacie kolejne gospodarstwa mogą zostać zlikwidowane lub włączone do większych przedsiębiorstw rolnych.
Rolnicy protestują przeciwko kosztom produkcji i umowie Mercosur
Problemy francuskich producentów nie ograniczają się do niekorzystnej pogody. Organizacje rolnicze od dłuższego czasu domagają się poprawy opłacalności produkcji, wskazując na rozbieżności między cenami uzyskiwanymi za płody rolne a kosztami ich wytworzenia.
Duże emocje wywołuje również międzynarodowa konkurencja. Przedstawiciele sektora rolnego krytykują między innymi umowę handlową między Unią Europejską a państwami Mercosuru. Ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim różnic w standardach produkcji oraz warunków konkurowania europejskich gospodarstw z producentami spoza Wspólnoty.
Kolejnym źródłem napięć pozostają przepisy środowiskowe i administracyjne. Spory dotyczą stosowania środków ochrony roślin, zasad korzystania z zasobów wodnych oraz obowiązków dokumentacyjnych. Dla wielu gospodarstw istotne znaczenie ma także system dopłat krajowych i unijnych, od którego częściowo zależy ich stabilność finansowa.
Na początku października rolnicy zrzeszeni w Coordination Rurale ponownie zorganizowali protest związany z wysokimi cenami paliw i obciążeniami ekonomicznymi. Przed jednym z urzędów skarbowych wysypali obornik, słomę oraz zrębki drewna, manifestując niezadowolenie z warunków prowadzenia działalności rolniczej.
Krzyże pojawiały się również podczas protestów przeciwko likwidacji bydła
Symbolika wykorzystana w departamencie Cher nie jest nowością we francuskim ruchu rolniczym. Na początku 2026 roku około 80 rolników reprezentujących różne organizacje protestowało przeciwko całkowitej likwidacji stad bydła w związku z występowaniem choroby guzowatej skóry bydła (LSD, określanej we Francji skrótem DNC).
Podczas tamtych demonstracji również wykorzystano krzyże. Umieszczano na nich imiona zwierząt poddanych ubojowi, aby zwrócić uwagę na konsekwencje działań związanych ze zwalczaniem choroby.
Protestom towarzyszyły także postulaty dotyczące polityki handlowej Unii Europejskiej, w tym sprzeciw wobec porozumienia z Mercosurem. W kolejnych miesiącach francuscy rolnicy wielokrotnie wracali do kwestii opłacalności produkcji i rosnących kosztów utrzymania gospodarstw.
Zielone krzyże na niemieckich polach. Podobny protest trwa od 2019 roku
Podobną formę manifestowania niezadowolenia stosowali wcześniej rolnicy w Niemczech. We wrześniu 2019 roku rozpoczęła się tam akcja Grüne Kreuze, czyli Zielone Krzyże. Jej inicjatorem był rolnik Willi Kremer-Schillings, znany szerzej jako Bauer Willi.
W ramach protestu na obrzeżach pól i przy drogach ustawiano drewniane krzyże pomalowane na zielono. Z czasem pojawiły się ich tysiące, a akcja stała się jedną z rozpoznawalnych form sprzeciwu wobec kierunku niemieckiej polityki rolnej.
Uczestnicy protestu zwracali uwagę na trudności ekonomiczne gospodarstw, rosnące wymagania administracyjne oraz obawy związane z przyszłością rodzinnego rolnictwa.
Francuska akcja z 400 żółtymi krzyżami nawiązuje do podobnej symboliki, choć została zorganizowana przez inną organizację i odnosi się bezpośrednio do gospodarstw zagrożonych zakończeniem działalności w departamencie Cher.
Źródło: Agrar Heute








