Rozrusznik kręci, silnik za pierwszym razem nie podejmuje pracy, ale druga lub trzecia próba kończy się normalnym uruchomieniem. Łatwo uznać, że skoro ciągnik ostatecznie odpala, nie ma powodów do niepokoju. Powtarzające się problemy z rozruchem mogą jednak świadczyć o pierwszych nieprawidłowościach w układzie paliwowym, elektrycznym lub samym silniku.
Dlaczego ciągnik odpala dopiero za drugim lub trzecim razem?
Silnik Diesla potrzebuje odpowiedniej prędkości obrotowej podczas rozruchu, prawidłowo podanego paliwa i temperatury umożliwiającej jego zapłon. Jeżeli jeden z tych warunków znajduje się na granicy wymaganych wartości, pierwsza próba może zakończyć się niepowodzeniem. Kolejna trwa już wystarczająco długo, aby układ paliwowy wytworzył wymagane ciśnienie albo komora spalania nieco się ogrzała. Właśnie z tego powodu sposób zachowania maszyny daje sporo informacji.
Innych przyczyn problemów z odpaleniem ciągnika należy szukać, jeżeli rozrusznik wyraźnie zwalnia, a innych, gdy obraca silnik energicznie, ale jednostka nie podejmuje pracy. Znaczenie ma również to, czy problem występuje rano po całonocnym postoju, wyłącznie podczas mrozów, czy też przy rozgrzanym silniku.
Układ paliwowy ciągnika może się zapowietrzać podczas postoju
Jedną z możliwych przyczyn jest dostawanie się powietrza do układu zasilania paliwem. Nieszczelność po stronie ssącej nie zawsze powoduje widoczny wyciek oleju napędowego. Układ może zasysać powietrze, gdy ciągnik stoi, a po ponownym uruchomieniu potrzebuje chwili, aby ponownie wypełnić przewody paliwem.
W takim przypadku charakterystyczne jest utrudnione uruchamianie po dłuższym postoju. Pierwsza próba rozruchu częściowo odpowietrza lub napełnia układ, a podczas kolejnej paliwo dociera już prawidłowo i silnik zaczyna pracować. Jeśli po uruchomieniu ciągnik przez resztę dnia odpala bez większego problemu, warto szczególnie dokładnie sprawdzić ten obszar.
Podejrzane mogą być przewody paliwowe, połączenia, uszczelnienia obudowy filtra, pompka zasilająca czy pompka ręczna. W starszych maszynach znaczenie ma również stan gumowych przewodów, które z czasem twardnieją i mogą tracić szczelność.
Zacznij od filtra paliwa, zanim podejrzysz pompę wtryskową
Problemy z rozruchem nie muszą od razu oznaczać kosztownej awarii układu wtryskowego. Zanieczyszczony filtr paliwa może ograniczać przepływ oleju napędowego i utrudniać odpowiednio szybkie dostarczenie paliwa do układu wtryskowego. Warto sprawdzić, kiedy filtr był ostatnio wymieniany i czy w odstojniku nie znajduje się woda lub zanieczyszczenia.
Problem może występować również po niedawnej wymianie filtra. Jeżeli układ nie został prawidłowo odpowietrzony albo uszczelka została źle ułożona, pojawienie się kłopotów z uruchamianiem właśnie po wykonanym serwisie jest istotną wskazówką.
Warto sprawdzić także odpowietrzenie zbiornika paliwa. Jego niedrożność może powodować powstawanie podciśnienia i ograniczać dopływ paliwa. Zanim rozpocznie się wymianę kosztownych elementów, dobrze wyeliminować prostsze możliwości.
Słaby akumulator może jeszcze kręcić rozrusznikiem
Fakt, że rozrusznik pracuje, nie oznacza automatycznie, że akumulator jest sprawny. Diesel potrzebuje odpowiedniej prędkości obrotowej podczas rozruchu. Zużyty akumulator może nadal obracać wałem, ale robić to zbyt wolno, aby silnik łatwo rozpoczął pracę.
Problem nasila się wraz ze spadkiem temperatury. Zimą rosną również opory wynikające między innymi z większej lepkości zimnego oleju. Akumulator znajdujący się na granicy sprawności może latem nie zwracać na siebie uwagi, a podczas chłodnych poranków potrzebować kilku prób.
Sprawdzić trzeba nie tylko samą baterię. Za wolne obracanie silnika mogą odpowiadać zaśniedziałe klemy, przewody o słabym połączeniu, połączenie masowe z silnikiem lub zużyty rozrusznik. Pomiar napięcia podczas rozruchu oraz kontrola spadków napięcia pozwalają uzyskać znacznie więcej informacji niż samo sprawdzenie napięcia akumulatora podczas postoju.
Świece żarowe i podgrzewanie pomagają uruchomić zimnego Diesla
W zależności od konstrukcji ciągnik może wykorzystywać świece żarowe, grzałkę powietrza dolotowego, urządzenie typu Thermostart lub inny system wspomagania zimnego rozruchu. Awaria tego układu może powodować sytuację, w której zimny silnik wymaga kilku prób, ale po rozgrzaniu odpala niemal natychmiast.
Nie zawsze winny jest sam element grzejny. Usterka może dotyczyć przekaźnika, sterownika, przewodów albo zasilania. Kontrolka podgrzewania również nie daje pewności, że wszystkie elementy rzeczywiście działają prawidłowo.
Jeżeli problem pojawia się głównie przy niskiej temperaturze, a po uruchomieniu przez chwilę występuje nierówna praca i biały dym, układ wspomagania zimnego rozruchu zdecydowanie warto sprawdzić. Podobne objawy mogą mieć jednak również inne przyczyny, więc sam kolor spalin nie wystarcza do postawienia diagnozy.
W nowszym ciągniku potrzebne jest odpowiednie ciśnienie paliwa
W silnikach z układem Common Rail sterownik musi otrzymać odpowiednie parametry, zanim rozpocznie prawidłowy wtrysk. Jeżeli ciśnienie paliwa podczas pierwszych obrotów wału narasta zbyt wolno, silnik może nie uruchomić się za pierwszym razem. Podczas kolejnej próby sytuacja wygląda już inaczej, ponieważ układ został częściowo przygotowany do pracy.
Przyczyną może być problem z zasilaniem paliwem, pompą, regulacją ciśnienia lub nadmiernymi przelewami wtryskiwaczy. W takiej sytuacji diagnostyka komputerowa pozwala obserwować między innymi ciśnienie paliwa podczas samego rozruchu.
W układzie Common Rail nie należy samodzielnie odkręcać przewodów wysokiego ciśnienia podczas pracy silnika, aby sprawdzić, czy paliwo dochodzi do wtryskiwacza. Ciśnienie może być bardzo wysokie, a strumień paliwa stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia.
Wtryskiwacze też mogą utrudniać pierwszy rozruch
Zużyty lub nieprawidłowo pracujący wtryskiwacz może pogorszyć rozruch silnika. Znaczenie ma odpowiednia dawka, moment podania paliwa oraz jego rozpylenie. W układach Common Rail problemem mogą być również nadmierne przelewy, przez które trudniej szybko osiągnąć wymagane ciśnienie podczas uruchamiania.
Nie warto jednak wymieniać wtryskiwaczy tylko dlatego, że ciągnik zaczął odpalać za drugim razem. Najpierw należy sprawdzić prostsze elementy i wykonać odpowiednią diagnostykę. W zależności od konstrukcji silnika pomocny może być test przelewowy, kontrola parametrów podczas rozruchu lub sprawdzenie wtryskiwaczy na odpowiednim stanowisku.
Podejrzenie układu wtryskowego staje się bardziej uzasadnione, jeśli oprócz trudnego rozruchu pojawia się nierówna praca, nietypowe dymienie, spadek mocy albo wzrost zużycia paliwa.
Problem tylko po nocy jest ważną wskazówką
Warto zwrócić uwagę na moment występowania usterki. Jeżeli ciągnik po całej nocy wymaga dwóch lub trzech prób, ale po kilku godzinach pracy uruchamia się od razu, można zawęzić obszar poszukiwań. Podejrzenie może paść między innymi na cofanie się paliwa, zapowietrzanie układu lub układ wspomagania zimnego rozruchu.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy problemy występują również na ciepłym silniku. Wtedy trzeba wziąć pod uwagę między innymi parametry układu wtryskowego, czujniki wykorzystywane przez sterownik czy stan mechaniczny jednostki.
Dobrą wskazówką jest również zachowanie maszyny bezpośrednio po uruchomieniu. Warto obserwować, czy silnik od razu pracuje równo, czy przez kilka sekund przerywa oraz jaki dym pojawia się z wydechu.
Przyczyną może być również niska kompresja
Silnik Diesla zapala paliwo dzięki wysokiej temperaturze powstającej podczas sprężania powietrza. Jeśli ciśnienie sprężania jest zbyt niskie, uruchomienie zimnej jednostki staje się trudniejsze. Kolejne obroty wału nieznacznie ogrzewają komorę spalania, przez co po kilku próbach silnik może w końcu rozpocząć pracę.
Spadek kompresji może wynikać między innymi ze zużycia pierścieni, cylindrów lub problemów ze szczelnością zaworów. W starszych ciągnikach trzeba uwzględnić również regulację luzów zaworowych zgodnie z wymaganiami konkretnego silnika.
Pomiar ciśnienia sprężania warto pozostawić na późniejszy etap diagnostyki. Jeśli winny jest nieszczelny przewód paliwowy, słaby akumulator czy niesprawne podgrzewanie, rozbieranie silnika byłoby niepotrzebnym wydatkiem.
Nie pomagaj silnikowi samostartem bez sprawdzenia instrukcji
Preparat rozruchowy może sprawić, że silnik szybciej podejmie pracę, ale nie usuwa przyczyny problemu. Szczególnie niebezpieczne może być stosowanie środków zawierających eter w jednostkach wyposażonych w działające świece żarowe, grzałkę dolotu lub Thermostart. Może dojść do zbyt wczesnego zapłonu mieszanki i uszkodzenia silnika.
Jeżeli producent przewidział określoną procedurę rozruchu w niskiej temperaturze, należy postępować zgodnie z instrukcją konkretnego modelu. Regularne używanie samostartu do maszyny, która kiedyś uruchamiała się bez niego, może jedynie maskować rozwijającą się usterkę.
Co sprawdzić najpierw, jeśli ciągnik potrzebuje kilku prób przy odpalaniu?
Diagnostykę najlepiej rozpocząć od obserwacji sposobu pracy rozrusznika i warunków występowania problemu. Następnie warto sprawdzić akumulator, klemy i przewody masowe, paliwo, filtr oraz szczelność przewodów. Jeśli trudności występują przede wszystkim na zimno, kolejnym krokiem powinien być układ podgrzewania.
Gdy podstawowe elementy są sprawne, można przejść do pomiaru parametrów układu wtryskowego, kontroli wtryskiwaczy i oceny kompresji. Taka kolejność ogranicza ryzyko kosztownej wymiany sprawnych części.
Ciągnik, który odpala za drugim lub trzecim razem, może jeszcze przez długi czas wykonywać wszystkie prace bez zauważalnego spadku mocy. Powtarzający się problem z rozruchem nie powinien jednak stawać się nową normą. Czasami jego przyczyną okazuje się drobna nieszczelność albo słabe połączenie elektryczne, które znacznie łatwiej usunąć, zanim pewnego poranka silnik przestanie uruchamiać się całkowicie.








