Ursus 1224 nadal pracuje w wielu polskich gospodarstwach, mimo że jego konstrukcja pamięta czasy, gdy od ciągnika oczekiwano przede wszystkim prostoty, dużej siły uciągu i możliwości naprawy bez rozbudowanej elektroniki. Jednym z najczęściej ocenianych parametrów tej maszyny jest zużycie oleju napędowego. Spalanie Ursusa 1224 nie ma jednak jednej, stałej wartości. Zależy od wykonywanego zadania, obciążenia silnika, rodzaju gleby, prędkości jazdy, stanu technicznego oraz sposobu obsługi ciągnika.
Ile pali Ursus 1224 na godzinę?
W lekkiej pracy Ursus 1224 może zużywać około 5–9 litrów oleju napędowego na godzinę. Taki wynik jest możliwy podczas spokojnego transportu bez dużego obciążenia, pracy z lekką maszyną, wykonywania prostych czynności gospodarczych albo podczas dłuższej pracy silnika na umiarkowanych obrotach. Nie oznacza to jednak, że ciągnik będzie spalał tak mało podczas orki, głębokiej uprawy lub pracy z ciężkim agregatem.
Przy średnim obciążeniu realne zużycie wynosi najczęściej około 10–16 litrów na godzinę. W tym zakresie może mieścić się praca z rozsiewaczem, broną, agregatem uprawowym, prasą lub zestawem siewnym, o ile maszyna jest prawidłowo dobrana do mocy ciągnika. Na lżejszej ziemi wynik będzie zwykle niższy niż na ciężkiej, wilgotnej glebie, na której wzrastają opory toczenia i robocze.
Podczas ciężkiej orki, głęboszowania albo pracy z mocno obciążonym wałkiem odbioru mocy spalanie może dojść do około 18–25 litrów na godzinę. Górna granica dotyczy przede wszystkim sytuacji, w których silnik przez dłuższy czas pracuje blisko maksymalnego obciążenia. Ursus 1224 osiąga moc około 120 KM przy 2200 obr./min, ma sześciocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności około 6,8 litra i mechaniczny układ wtryskowy.
W danych odnoszących się do silnika tej rodziny można spotkać jednostkowe zużycie paliwa na poziomie około 245 g/kWh. Przy mocy znamionowej 84,8 kW daje to teoretycznie niecałe 21 kg paliwa na godzinę, czyli w przybliżeniu 24–25 litrów oleju napędowego. Jest to wartość obliczona dla pracy przy pełnym obciążeniu, a nie przeciętne spalanie podczas całego dnia.
Godzinowe zużycie paliwa należy więc oceniać razem z wydajnością. Ciągnik spalający 20 litrów na godzinę, ale wykonujący w tym czasie dużą powierzchnię, może być bardziej ekonomiczny niż maszyna zużywająca 14 litrów, która pracuje wolniej i potrzebuje znacznie więcej czasu na zakończenie zadania.
Jakie spalanie ma Ursus 1224?
W gospodarstwie spalanie Ursusa 1224 często oblicza się nie tylko na motogodzinę, lecz również na hektar. W przypadku orki można przyjąć orientacyjny zakres około 10–18 litrów na hektar. Rozbieżność jest duża, ponieważ wynik zależy od szerokości pługa, głębokości pracy, rodzaju odkładnic, poślizgu kół, ukształtowania terenu i zwięzłości gleby.
Użytkownicy tych ciągników opisują między innymi zużycie wynoszące około 10–12 litrów na hektar podczas orki czteroskibowym pługiem oraz około 5–6 litrów na hektar podczas siewu zestawem o szerokości trzech metrów. Są to wyniki z konkretnych gospodarstw, a nie uniwersalne wartości dla każdego egzemplarza. Pokazują jednak, że prawidłowo dobrany zestaw może zapewnić rozsądne zużycie paliwa.
Do orientacyjnej oceny można przyjąć następujące zakresy:
- lekkie prace i spokojny transport: około 5–10 l/h;
- uprawa, siew i prace ze średnim obciążeniem: około 10–16 l/h;
- ciężka orka i pełne wykorzystanie mocy: około 18–25 l/h.
Nie należy porównywać wyników dwóch ciągników wyłącznie na podstawie ilości paliwa zużytego w ciągu godziny. Jeden Ursus może pracować z pługiem czteroskibowym na lekkiej ziemi, a drugi z tym samym narzędziem na ciężkiej glinie. Różnicę zrobią również głębokość orki, prędkość, szerokość robocza i stan elementów pługa.
Znaczenie ma też sposób wykonywania pomiaru. Wskaźnik poziomu paliwa w starszym ciągniku nie zapewnia dokładności wystarczającej do wiarygodnego obliczenia. Najlepiej zatankować zbiornik do ustalonego poziomu, zapisać stan motogodzin, wykonać pracę, a następnie ponownie uzupełnić paliwo w podobnych warunkach. Jeszcze lepszy wynik daje pomiar po kilku dniach, ponieważ ogranicza wpływ przechylenia ciągnika, temperatury paliwa i niedokładnego tankowania.
Ursus 1224 ma zbiornik o pojemności około 130 litrów. Przy spalaniu wynoszącym 15 litrów na godzinę pełny zbiornik teoretycznie wystarczy na ponad osiem godzin pracy. W praktyce nie powinno się planować jazdy do całkowitego opróżnienia, dlatego bezpieczny czas będzie krótszy. Podczas bardzo ciężkiej pracy, przy zużyciu zbliżonym do 22–24 litrów na godzinę, tankowanie może być potrzebne już po około pięciu godzinach.
Co najbardziej zwiększa zużycie paliwa?
Wysokie spalanie nie zawsze wynika z samej konstrukcji silnika. Często jest skutkiem zużycia podzespołów lub niewłaściwego zestawienia ciągnika z maszyną. Problemy z wtryskiwaczami mogą pogarszać rozpylenie paliwa, a nieprawidłowo ustawiona pompa wtryskowa może zwiększyć zużycie i powodować nadmierne dymienie. Zabrudzony filtr powietrza ogranicza dopływ powietrza, przez co spalanie mieszanki jest mniej efektywne.
Duże straty powoduje również poślizg kół. Jeżeli ciągnik pracuje ze zbyt małym obciążeniem tylnej osi, ma nieodpowiednie ciśnienie w ogumieniu albo zużyty bieżnik, część mocy jest tracona. Silnik zużywa paliwo, ale maszyna pokonuje krótszy odcinek. Problem może być szczególnie widoczny na mokrym polu oraz podczas głębokiej orki.
Spalanie zwiększa także jazda na zbyt niskim biegu przy wysokich obrotach. Operator czasami utrzymuje silnik w pobliżu maksymalnej prędkości obrotowej, mimo że ciągnik mógłby pracować na wyższym przełożeniu. Nie należy jednak przesadzać w drugą stronę. Praca na bardzo niskich obrotach pod dużym obciążeniem prowadzi do przeciążania silnika, wzrostu temperatury i zadymienia spalin.
Przed uznaniem, że ciągnik pali za dużo, warto sprawdzić:
- filtr powietrza, filtry paliwa, wtryskiwacze i ustawienie pompy;
- ciśnienie w oponach, poślizg kół oraz działanie przedniego napędu;
- stan maszyny roboczej, jej ustawienie, szerokość i głębokość pracy.
W przypadku orki szczególnie ważna jest regulacja pługa. Nieprawidłowo ustawiona pierwsza skiba, zła linia uciągu, stępione lemiesze lub nadmierna głębokość mogą wyraźnie zwiększyć opór. Różnica kilku litrów na hektar nie zawsze wymaga naprawy silnika. Czasami wystarczy właściwe ustawienie narzędzia.
Jak zmniejszyć spalanie Ursusa 1224?
Największą oszczędność przynosi dopasowanie maszyny do możliwości ciągnika. Zbyt małe narzędzie nie wykorzystuje dostępnej mocy, przez co praca trwa dłużej. Zbyt duże wymusza jazdę na niskim biegu, zwiększa poślizg i może przeciążać układ napędowy. Najlepszy zestaw pozwala utrzymać równomierną prędkość bez ciągłej pracy na granicy możliwości silnika.
Podczas jazdy należy wybierać możliwie wysokie przełożenie, ale takie, przy którym silnik nie traci gwałtownie obrotów. W ciężkiej pracy zwykle nie ma sensu przez cały czas utrzymywać maksymalnych 2200 obr./min. W wielu warunkach korzystniejsza jest praca w zakresie, w którym silnik zachowuje dobry moment obrotowy i reaguje na chwilowy wzrost obciążenia.
Trzeba również ograniczyć pracę na postoju. Duży, sześciocylindrowy silnik zużywa paliwo także wtedy, gdy ciągnik nie wykonuje zadania. Kilkanaście minut oczekiwania przy każdej przyczepie lub podczas załadunku może w skali sezonu oznaczać wiele dodatkowych litrów.
Regularna obsługa jest szczególnie ważna w maszynach liczących kilkadziesiąt lat. Dwa egzemplarze tego samego modelu mogą różnić się spalaniem, ponieważ jeden ma sprawny układ wtryskowy i prawidłową kompresję, a drugi zużyte wtryskiwacze, nieszczelności lub źle wyregulowaną pompę. Warto obserwować kolor dymu, łatwość rozruchu, temperaturę pracy oraz zachowanie silnika pod obciążeniem.
Czy Ursus 1224 to dobry wybór?
Ursus 1224 może być dobrym wyborem dla gospodarstwa, które potrzebuje ciężkiego i prostego ciągnika do orki, uprawy, siewu albo transportu, a jednocześnie akceptuje wyższe zużycie paliwa niż w nowocześniejszych maszynach. Jego mocną stroną jest nieskomplikowana budowa, mechaniczny układ wtryskowy, stosunkowo dobra dostępność części i możliwość wykonywania wielu napraw w niezależnym warsztacie.
Ciągnik dysponuje mocą około 120 KM, napędem na cztery koła oraz skrzynią oferującą 16 biegów do przodu i 8 do tyłu. Masa bez obciążników wynosi około pięciu ton, dlatego Ursus 1224 zapewnia dobry uciąg, ale potrzebuje odpowiedniego ogumienia i prawidłowego dociążenia.
Nie będzie natomiast najlepszym rozwiązaniem dla osoby oczekującej bardzo niskiego spalania, wysokiego komfortu, cichej kabiny i precyzji nowoczesnej przekładni. Wiek dostępnych egzemplarzy oznacza również ryzyko zużycia silnika, skrzyni, hydrauliki i przedniego mostu. Tani zakup może szybko przestać być opłacalny, jeżeli ciągnik wymaga remontu kilku głównych podzespołów.
Przed zakupem należy uruchomić zimny silnik, sprawdzić dymienie, ciśnienie oleju, pracę hydrauliki, działanie podnośnika, wszystkie przełożenia oraz przedni napęd. Wskazana jest także próba pod obciążeniem. Silnik, który dobrze brzmi na postoju, nie zawsze zachowuje moc podczas pracy z ciężką maszyną.
Spalanie Ursusa 1224 można uznać za akceptowalne, gdy ciągnik jest sprawny i wykonuje zadania odpowiadające jego mocy. W lekkich pracach będzie jednak mniej ekonomiczny niż mniejsza maszyna. Najlepiej sprawdza się tam, gdzie można wykorzystać jego masę, sześciocylindrowy silnik i możliwości uciągowe. Przy zakupie ważniejszy od niewielkiej różnicy w cenie powinien być stan techniczny konkretnego egzemplarza, ponieważ dobrze utrzymany Ursus 1224 może pracować wydajnie, natomiast zaniedbana maszyna będzie zużywać dużo paliwa i generować kolejne koszty napraw.
Źródło: www.agromechanika.net.pl








