Czy można siać pszenicę po pszenicy? Tak, ale nie jest to rozwiązanie zalecane przez dłuższy czas. Jednorazowa uprawa po sobie zwykle nie powoduje dużych problemów, o ile stanowisko jest odpowiednio przygotowane, a plantacja prowadzona z wykorzystaniem właściwej ochrony.
Znacznie większe ryzyko pojawia się wtedy, gdy pszenica trafia na to samo pole przez kilka kolejnych sezonów. W takiej sytuacji rośnie presja chorób, szkodników oraz pogarsza się kondycja gleby, co często przekłada się na niższy plon.
Ile lat z rzędu można uprawiać pszenicę?
W praktyce rolniczej najczęściej dopuszcza się dwa lata uprawy pszenicy po pszenicy. Taki system wymaga jednak starannej agrotechniki i regularnego monitorowania plantacji.
Trzy lub więcej lat monokultury znacząco zwiększa ryzyko problemów. Nawet przy intensywnej ochronie trudno całkowicie wyeliminować negatywne skutki wieloletniej uprawy tego samego gatunku.
Im dłużej pszenica pozostaje na tym samym stanowisku, tym większe stają się koszty ochrony oraz nawożenia potrzebnego do utrzymania wysokiego plonu.
Jakie zagrożenia niesie monokultura?
Największym problemem jest nagromadzenie patogenów oraz szkodników charakterystycznych dla zbóż.
Do najczęściej występujących należą:
- łamliwość podstawy źdźbła,
- zgorzel podstawy źdźbła,
- fuzariozy,
- septorioza liści,
- mączniak prawdziwy,
- choroby systemu korzeniowego.
Pozostałości pożniwne pozostające na polu stają się miejscem zimowania wielu sprawców chorób, dlatego kolejne zasiewy są narażone na silniejszą infekcję już od początku wegetacji.
Wpływ na plon
Każdy kolejny rok uprawy pszenicy po pszenicy zwiększa ryzyko spadku plonowania.
Przyczyną nie są wyłącznie choroby. Pogarsza się również struktura gleby, zmniejsza aktywność biologiczna oraz rośnie zachwaszczenie gatunkami typowymi dla zbóż.
Na słabszych stanowiskach różnica w plonie pomiędzy prawidłowym zmianowaniem a wieloletnią monokulturą może być bardzo wyraźna.
Czy odpowiednia ochrona rozwiązuje problem?
Nowoczesne fungicydy i zaprawy nasienne skutecznie ograniczają rozwój wielu chorób, jednak nie eliminują wszystkich skutków monokultury.
Coraz większego znaczenia nabierają także:
- staranne rozdrobnienie słomy,
- przyspieszenie rozkładu resztek pożniwnych,
- właściwe nawożenie,
- regulacja odczynu gleby,
- dobór odmian o dobrej zdrowotności.
Dzięki kompleksowemu podejściu można ograniczyć część strat, jednak nie zastąpi to prawidłowego zmianowania.
Jakie przedplony będą lepsze?
Najwyższe plony pszenica osiąga po roślinach niezbożowych.
Do najlepszych przedplonów należą:
- rzepak ozimy,
- groch,
- bobik,
- soja,
- buraki cukrowe,
- ziemniaki,
- kukurydza zbierana odpowiednio wcześnie.
Rośliny te ograniczają rozwój chorób typowych dla zbóż oraz poprawiają strukturę gleby.
Kiedy uprawa po pszenicy ma największy sens?
Niektóre gospodarstwa decydują się na taki system z powodów organizacyjnych lub ekonomicznych. Wysoki udział zbóż w strukturze zasiewów bywa koniecznością, zwłaszcza przy dużej powierzchni gospodarstwa.
W takich przypadkach warto wybierać odmiany o dobrej odporności na choroby podstawy źdźbła oraz prowadzić intensywną ochronę fungicydową. Ważne jest także regularne wykonywanie analiz gleby i dostosowanie nawożenia do rzeczywistych potrzeb plantacji.
Jak ograniczyć skutki wieloletniej uprawy?
Jeżeli pszenica musi pojawić się po pszenicy, warto zastosować kilka sprawdzonych rozwiązań.
Należą do nich:
- dokładne rozdrobnienie i równomierne rozrzucenie słomy,
- stosowanie zapraw nasiennych,
- terminowy siew,
- zbilansowane nawożenie,
- skuteczna ochrona fungicydowa,
- regularna kontrola występowania chorób i szkodników.
Dobrą praktyką jest także okresowe wprowadzanie do zmianowania roślin bobowatych lub rzepaku, nawet jeśli udział zbóż w gospodarstwie pozostaje wysoki.
Czy warto siać pszenicę po pszenicy przez wiele lat?
Jednorazowa lub nawet dwuletnia uprawa pszenicy po pszenicy jest możliwa i często spotykana w praktyce rolniczej. Wieloletnia monokultura zwykle prowadzi jednak do stopniowego spadku opłacalności produkcji. Rosną wydatki na ochronę roślin, zwiększa się presja chorób oraz maleje potencjał plonowania. Z tego względu zmianowanie nadal pozostaje jednym z najskuteczniejszych sposobów utrzymania wysokiej zdrowotności plantacji i stabilnych plonów.
Źródło: www.agromechanika.net.pl








