łubin
fot. www.agromechanika.net.pl

Wysiew poplonu pozwala nie tylko osłonić glebę po zbiorze rośliny głównej, lecz także poprawić jej strukturę, zwiększyć zawartość materii organicznej i ograniczyć straty składników pokarmowych. Najwięcej azotu wnoszą rośliny bobowate, ponieważ współpracują z bakteriami brodawkowymi i mogą wykorzystywać azot obecny w atmosferze. Nie oznacza to jednak, że każdy gatunek pozostawi w glebie taką samą ilość tego składnika. Wynik zależy od rodzaju rośliny, terminu siewu, gleby, dostępności wody oraz ilości wytworzonej biomasy.

Jaki poplon daje najwięcej azotu?

Wśród roślin uprawianych na zielony nawóz szczególnie duży potencjał mają łubin, seradela, koniczyna, wyka, peluszka oraz bobik. W korzystnych warunkach największe ilości azotu mogą zgromadzić łubin i seradela. Dane doradcze wskazują, że łubin uprawiany jako poplon może zgromadzić od około 40 do 160 kg azotu na hektar. Podobny zakres, wynoszący około 60 do 160 kg azotu na hektar, podawany jest dla seradeli uprawianej jako wsiewka.

Nie należy jednak zakładać, że wysianie łubinu automatycznie zapewni 160 kg azotu na każdym polu. Górne wartości dotyczą dobrze rozwiniętego łanu, który zdążył wytworzyć dużą masę nadziemną i rozbudowany system korzeniowy. Późny siew, susza lub niewłaściwy odczyn gleby mogą znacząco ograniczyć rozwój roślin, a tym samym zmniejszyć ilość związanego azotu.

Jeżeli poplon ścierniskowy ma być wysiany późnym latem, bardzo dobrym rozwiązaniem może być wyka siewna albo mieszanka wyki z owsem. Wyka szybko przyrasta, dobrze wykorzystuje wilgoć i tworzy wartościową biomasę. Owies nie wiąże azotu atmosferycznego, ale pobiera pozostałości składnika z gleby, stabilizuje mieszankę i ułatwia utrzymanie zwartej okrywy.

Dlaczego rośliny bobowate wzbogacają glebę w azot?

Łubin, wyka, seradela, koniczyna i inne rośliny bobowate tworzą na korzeniach brodawki zamieszkiwane przez odpowiednie bakterie. Mikroorganizmy przekształcają azot atmosferyczny w związki, które mogą zostać wykorzystane przez roślinę. Dzięki temu bobowate nie są uzależnione wyłącznie od zasobów azotu mineralnego znajdujących się w glebie.

Zgromadzony składnik znajduje się jednak przede wszystkim w tkankach roślinnych, korzeniach i brodawkach. Staje się dostępny dla następnej uprawy stopniowo, po rozdrobnieniu poplonu i rozpoczęciu rozkładu resztek. Dlatego nie można traktować całej ilości azotu zawartej w poplonie jako bezpośredniego odpowiednika nawozu mineralnego zastosowanego przed siewem.

Tempo uwalniania składnika zależy między innymi od wilgotności, temperatury, aktywności mikroorganizmów i stosunku węgla do azotu w masie roślinnej. Młode, soczyste bobowate rozkładają się szybciej niż stare, zdrewniałe rośliny. Zbyt późne przyoranie mocno rozwiniętego poplonu może więc opóźnić wykorzystanie części składników przez roślinę następczą.

Łubin jako poplon na słabsze gleby

Łubin jest często wskazywany jako jeden z najlepszych poplonów azototwórczych. Tworzy silny system korzeniowy, który może sięgać do głębszych warstw gleby. Dzięki temu poprawia jej przewiewność, ułatwia przenikanie wody i może pobierać składniki niedostępne dla roślin o płytkich korzeniach.

Na glebach lekkich najczęściej rozważa się łubin żółty lub wąskolistny. Łubin żółty ma stosunkowo małe wymagania glebowe i dobrze radzi sobie na słabszych stanowiskach. Łubin wąskolistny szybciej dojrzewa i zazwyczaj lepiej sprawdza się tam, gdzie gleba jest nieco lepsza. Oba gatunki mogą być wykorzystane w poplonie ścierniskowym, pod warunkiem odpowiednio wczesnego siewu.

Przyoranie całych roślin oznacza pozostawienie większej ilości azotu niż zebranie części nadziemnej na paszę. W oficjalnych opracowaniach dotyczących azotu dostępnego po roślinach bobowatych przyjmuje się, że całe przyorane rośliny łubinu żółtego mogą odpowiadać około 74 kg dostępnego azotu na hektar. Dla całych roślin seradeli wskazywana jest wartość około 65 kg na hektar.

Seradela może dorównać łubinowi

Seradela jest szczególnie przydatna na glebach lekkich, piaszczystych i kwaśnych. Lepiej niż wiele innych bobowatych znosi słabsze stanowiska, dlatego bywa wybierana tam, gdzie koniczyna lub bobik rozwijałyby się nierównomiernie. Można ją wysiewać jako samodzielny poplon albo jako wsiewkę w zboże.

W korzystnych warunkach seradela tworzy dużą ilość delikatnej masy, która stosunkowo szybko się rozkłada. Jeżeli rośliny zostaną rozdrobnione przed nadmiernym zdrewnieniem, uwalnianie azotu może rozpocząć się dość szybko. Jej wartość zależy jednak od dostatecznej ilości wilgoci, ponieważ w przesuszonej glebie wschody bywają nierówne.

Seradela może być lepszym wyborem od łubinu na polach, na których termin siewu jest opóźniony albo istnieje problem z dokładnym przygotowaniem stanowiska. Ma drobniejsze nasiona, lecz wymaga płytkiego i starannego siewu. Na bardzo suchej glebie nie należy oczekiwać wysokiego plonu biomasy, nawet jeżeli sam gatunek ma duży potencjał wiązania azotu.

Czy koniczyna pozostawia dużo azotu?

Koniczyna czerwona, biała oraz inkarnatka również należą do wartościowych roślin poprawiających bilans azotu. Największy efekt można uzyskać wtedy, gdy koniczyna jest wysiana jako wsiewka i pozostaje na polu przez dłuższy okres. Ma wtedy więcej czasu na rozbudowanie systemu korzeniowego oraz wytworzenie brodawek.

Koniczyna czerwona pozostawiona jako poplon może zgromadzić około 80 do 120 kg azotu na hektar, natomiast jej resztki pożniwne mogą wnosić od około 70 do 95 kg. Takie wartości są trudniejsze do osiągnięcia w krótkim poplonie ścierniskowym wysianym dopiero pod koniec sierpnia. Koniczyna lepiej wykorzystuje swój potencjał jako wsiewka w zboże lub element dłużej utrzymywanej mieszanki.

Na cięższych i bardziej zasobnych glebach koniczyna może pozostawić więcej azotu niż słabo rozwinięty łubin. Z tego powodu wybór gatunku nie powinien opierać się wyłącznie na teoretycznej maksymalnej ilości wiązanego składnika. Najlepszy poplon to ten, który jest dopasowany do konkretnego stanowiska i ma szansę wytworzyć dużo zdrowej biomasy.

Wyka, peluszka i bobik w poplonie

Wyka siewna jest chętnie stosowana w mieszankach z owsem, jęczmieniem, żytem lub pszenżytem. Zboże stanowi podporę dla wiotkich pędów wyki, a jednocześnie pobiera azot mineralny pozostały po zbiorze rośliny głównej. Wyka natomiast wiąże dodatkowy azot atmosferyczny i poprawia wartość nawozową całej mieszanki.

W opracowaniach dotyczących gospodarstw ekologicznych dla grochu i wyki podawane są wartości wiązania azotu wynoszące około 40 do 60 kg na hektar. Dla łubinu zakres ten może wynosić około 65 do 95 kg, natomiast dla seradeli uprawianej jako wsiewka około 45 do 85 kg na hektar. Różnice wynikają z metody obliczeń, sposobu wykorzystania roślin oraz warunków uprawy, dlatego podawane liczby należy traktować jako orientacyjne.

Peluszka szybko się rozwija i może być wykorzystana w krótkim poplonie. Bobik daje dużą masę, ale potrzebuje żyzniejszej gleby, odpowiedniej wilgotności i wcześniejszego terminu siewu. Na lekkim stanowisku narażonym na suszę może wypaść gorzej niż łubin żółty lub seradela.

Czy gorczyca i facelia dostarczają azotu?

Gorczyca, facelia, rzodkiew oleista, owies i żyto nie wiążą azotu atmosferycznego. Mogą zgromadzić azot mineralny znajdujący się już w glebie, ograniczając jego wymywanie jesienią i zimą. Po rozłożeniu biomasy część przechwyconego składnika ponownie trafia do obiegu.

Takie rośliny nie zwiększają jednak całkowitej ilości azotu w gospodarstwie w taki sposób jak gatunki bobowate. Ich zadaniem jest przede wszystkim zatrzymanie składników, szybkie zakrycie powierzchni pola, poprawa struktury gleby i ograniczenie zachwaszczenia. Właśnie dlatego często łączy się je z wyką, peluszką, łubinem albo seradelą.

Mieszanka bobowatej z rośliną niebobowatą jest zazwyczaj stabilniejsza niż jednogatunkowy zasiew. Gatunek bobowaty wiąże azot, natomiast owies, facelia lub rzodkiew wykorzystują część azotu dostępnego w glebie, tworzą mocniejszą okrywę i produkują materiał bogatszy w węgiel.

Co decyduje o ilości azotu z poplonu?

Największy wpływ ma ilość wyprodukowanej biomasy. Nawet gatunek o dużej zdolności wiązania azotu wniesie niewiele składnika, gdy wzejdzie rzadko i pozostanie niski. Dlatego bardzo ważny jest możliwie wczesny siew, najlepiej bezpośrednio po zbiorze przedplonu, zanim gleba utraci wilgoć.

Znaczenie ma również odczyn gleby, zasobność w fosfor, potas, siarkę i mikroelementy oraz obecność właściwych bakterii brodawkowych. Intensywność brodawkowania zależy między innymi od pH gleby oraz dostępności fosforu, żelaza i manganu. Na polu, na którym dany gatunek bobowaty nie był wcześniej uprawiany, warto rozważyć zaprawienie materiału siewnego odpowiednią szczepionką bakteryjną.

Nadmierne nawożenie azotem mineralnym może osłabić tworzenie brodawek. Roślina pobiera wtedy łatwo dostępny składnik z gleby i ogranicza współpracę z bakteriami. Niewielka dawka startowa może być uzasadniona na bardzo ubogim stanowisku, lecz wysokie nawożenie poplonu bobowatego zwykle zmniejsza sens jego uprawy jako biologicznego źródła azotu.

Kiedy rozdrobnić poplon bogaty w azot?

Rośliny przeznaczone na zielony nawóz najczęściej rozdrabnia się przed pełnym kwitnieniem albo na początku kwitnienia. W tym czasie mają jeszcze soczyste tkanki i korzystny stosunek węgla do azotu. Masa łatwiej miesza się z glebą i szybciej ulega mineralizacji.

Bardzo wyrośnięty, zdrewniały poplon może rozkładać się wolniej. Nie powinien być również umieszczany w glebie w postaci grubej, nierozdrobnionej warstwy, ponieważ utrudnia to pracę mikroorganizmów i może prowadzić do powstawania słabo rozłożonych skupisk materii organicznej. Najpierw warto dokładnie pociąć rośliny, a następnie płytko wymieszać je z wierzchnią warstwą gleby.

Za najbardziej uniwersalną odpowiedź na pytanie, jaki poplon daje najwięcej azotu, można uznać łubin, seradelę i dobrze rozwiniętą koniczynę. Na lekkiej glebie przewagę może uzyskać seradela lub łubin żółty, na glebie średniej łubin wąskolistny albo wyka, a na żyznym stanowisku koniczyna lub bobik. Tam, gdzie warunki są niepewne, dobrym rozwiązaniem będzie mieszanka wyki lub peluszki z owsem, która łączy biologiczne wiązanie azotu z szybkim osłanianiem powierzchni pola.

Źródło: www.agromechanika.net.pl